
Kluby piłkarskie, zespoły wyścigowe i reprezentacje coraz chętniej mówią o „treningu mózgu”. Pod tym hasłem kryją się jednak bardzo różne rzeczy: klasyczny neurofeedback EEG, pomiar fal mózgowych na boisku, gry poznawcze, a nawet stymulacja prądem. Przejrzeliśmy strony klubów, komunikaty zespołów, reportaże i badania naukowe, żeby oddzielić to, co udokumentowane, od tego, co po prostu dobrze brzmi.
Cztery rzeczy, które nazywa się „treningiem mózgu”
Zanim przejdziemy do klubów, warto uporządkować pojęcia. W mediach wszystko trafia do jednego worka, a to cztery różne podejścia:
- Neurofeedback EEG. Czujniki na skórze głowy odczytują aktywność mózgu, a program pokazuje ją jako grę lub animację. Zawodnik uczy się wchodzić w pożądany stan, na przykład spokojnego skupienia. To ta sama metoda, którą stosujemy w gabinecie przy terapii EEG Biofeedback. Więcej o samej metodzie piszemy w artykule o EEG Biofeedback i ADHD.
- Pomiar EEG w działaniu. EEG działa jak „czarna skrzynka” stanu zawodnika na boisku, torze lub w symulatorze. Sam pomiar nie jest jeszcze treningiem.
- Biofeedback z ciała. Informacja zwrotna z serca (zmienność rytmu serca, HRV), oddechu czy napięcia mięśni. Najczęściej służy do treningu oddechu i radzenia sobie ze stresem.
- Narzędzia „obok EEG”. Gry poznawcze, wirtualna rzeczywistość, stymulacja prądem czy rezonans magnetyczny. Często nazywane „treningiem mózgu”, choć nie dają informacji zwrotnej z EEG.

Piłka nożna: od Mind Room do opaski EEG
AC Milan i „Mind Room”
Najsłynniejsza historia zaczyna się w 1986 r. W ośrodku treningowym Milanello psycholog dr Bruno Demichelis stworzył laboratorium, które działało przez 23 lata. Grupy do ośmiu zawodników pierwszej drużyny siedziały w fotelach podłączone do aparatury mierzącej m.in. ciśnienie i oddech. Demichelis badał napięcie mięśni, uczył oddychania, prowadził trening poznawczy i testy czasu reakcji. Stosował też biofeedback z elektrodami na skórze głowy, ale EEG było tylko jednym z wielu elementów. W 2009 r. odszedł z Carlem Ancelottim do Chelsea, gdzie opisane są głównie testy napięcia mięśni i trening oddechu.
Liverpool i neuro11
Od lata 2021 r. z zawodnikami Liverpoolu pracowała firma neuro11, spin-off Uniwersytetu w Bonn. Trening dotyczył rzutów karnych, rożnych i wolnych, a aktywność mózgu mierzono elektrodami bezpośrednio na boisku. Klub łączył tę pracę z wygranymi seriami rzutów karnych w finałach Pucharu Ligi i Pucharu Anglii w 2022 r. Historia jest piękna, ale to relacja z sukcesu. Grupy porównawczej nie było. Ta sama firma przygotowała później kampanię adidas z bramkarzem Emiliano Martínezem. Liczby w stylu „90% więcej czasu w strefie optymalnej” pochodzą z kampanii, nie z publikacji naukowej.
Juventus, Atlanta United, Real Sociedad B
Juventus w ramach programu innowacji pokazał młodym zawodnikom na turnieju akademii technologie EEG, m.in. noszone EEG mierzące koncentrację i stres. Klub pisze o testach i walidacji, nie o rutynie pierwszej drużyny. Atlanta United trenowała z systemem i-BrainTech, w którym zawodnik w czepku EEG steruje awatarem, wyobrażając sobie ruch. W rezerwach Realu Sociedad ten sam system dał efektowny wynik: celność długich zagrań wzrosła o 12,4% w grupie trenującej i o 2,6% w kontrolnej. Badanie objęło jednak tylko 15 zawodników, a wynik znamy z artykułu prasowego, nie z recenzowanej publikacji.
Co mówią badania z piłkarzami?
Ciekawe są wyniki, o których rzadko się mówi. Francuscy badacze szukali u bramkarzy Stade Rennais markera uwagi pod przyszły neurofeedback i w warunkach rzeczywistych marker nie zadziałał. W Holandii zawodniczki i zawodnicy trenowali neurofeedback alfa grupowo, nawet po 13 osób naraz w sali klubowej. Po 20 sesjach poprawiło się przełączanie zadań. Z kolei głośny włoski program dla zawodników Serie A, z grupą kontrolną i poprawą uwagi, był biofeedbackiem z serca i oddechu, a nie z EEG.

Formuła 1: dużo mitów, mało EEG
Kierowcy podejmują decyzje przy 300 km/h, więc „mózg kierowcy” to wdzięczny temat. Wynik naszego przeglądu zaskakuje: w publicznie dostępnych źródłach nie ma udokumentowanego programu treningu neurofeedbackiem EEG w żadnym zespole F1, ani u Hamiltona, Alonso, Verstappena, Norrisa czy Kubicy. Nie znaczy to, że nic takiego się nie dzieje, tylko że nikt tego nie opisał.
Co zatem jest udokumentowane? Włoska firma Formula Medicine prowadzi trening na symulatorze, w którym miernik skupienia wpływa na prędkość auta i zużycie opon, a jej badania mózgów kierowców wykonano w rezonansie magnetycznym, nie EEG. Ford w 2017 r. wyposażył w EEG kask Sébastiena Ogiera, a w 2022 r. przeprowadził jedyną opisaną sesję neurofeedbacku EEG z zawodowymi kierowcami, rajdowcami zespołu M-Sport. Nissan w Formule E użył EEG do pomiaru, ale samym programem była stymulacja mózgu. Mistrz Formuły E Lucas di Grassi przejechał z kolei tor testowy z 32-kanałowym EEG w ramach badania naukowego: rytmy mózgu zmieniały się około 0,1 sekundy przed ruchem rąk.
„Mózgi kierowców są o 40% lepsze” to hasło z kampanii reklamowej bez definicji i publikacji. Mózgu Romaina Grosjeana nie monitorowano podczas wypadku w Bahrajnie, kierowca mówił jedynie, że taki system mógłby pomóc. A system NeuroTracker, którego według producenta używają „czołowi kierowcy F1”, to trening śledzenia obiektów, nie EEG.

Sporty precyzji: tu nauka jest najbliżej
Łucznik, strzelec czy golfista przed oddaniem strzału stoi w miejscu przez kilka sekund. To idealne warunki do pomiaru EEG, dlatego właśnie stąd pochodzi najwięcej badań. Już w 1991 r. w kontrolowanym badaniu łuczników prawidłowa informacja zwrotna z EEG poprawiła wynik, a nieprawidłowa go pogorszyła. Koreańscy łucznicy przed igrzyskami w Rio trenowali z symulacją areny i zapisem fal mózgowych. U strzelców pistoletowych trening rytmu SMR poprawił wyniki, a trening innego protokołu nie. U golfistów 8 sesji SMR poprawiło putting.
Z tych samych badań płynie ważna przestroga: zmiana EEG to jeszcze nie lepszy wynik. U biathlonistów rytm theta wzrósł w trakcie treningu, a strzelanie się nie poprawiło. U golfistów amatorów aktywność mózgu się zmieniła, ale putting nie poprawił się bardziej niż w grupie z pozorowaną informacją zwrotną.

Hokej, kolarstwo, scena i e-sport
W hokeju na lodzie neurofeedback SMR połączony z biofeedbackiem przyspieszył poprawę strzałów w porównaniu z grupą kontrolną. Kanadyjski program olimpijski przed igrzyskami w Vancouver w 2010 r. obejmował 30-40 godzin bio- i neurofeedbacku. U kolarzy amatorów krótki trening EEG wydłużył jazdę do wyczerpania o ponad 30%. Muzykom trening alfa/theta poprawił ocenę gry w stresie, tancerzom nie pomógł. W e-sporcie jedna sesja przyspieszyła strzał w zadaniu celowania o około 30 milisekund.

Polski ślad: judo i akademie wychowania fizycznego
W Polsce EEG biofeedback w sporcie rozwija się głównie na uczelniach. Najmocniejszy przykład to badanie zawodników kadry Polski w judo z AWF Katowice: 12 trenowało, a 12 z grupy kontrolnej oglądało obraz niezwiązany z własnym EEG. Największa poprawa czasu reakcji wystąpiła w zadaniach złożonych. Badania prowadziły też AWF Warszawa (strzelcy, pływacy), Uniwersytet Jagielloński, AWF Poznań (młodzi tenisiści) oraz zespoły z Krakowa, Rzeszowa i Gdańska, które przygotowały przeglądy badań. W Ekstraklasie i PZPN nie znaleźliśmy udokumentowanego neurofeedbacku EEG.
Co mówi nauka jako całość?
Metaanalizy, czyli zestawienia wielu badań, pokazują umiarkowany, dodatni efekt neurofeedbacku na zadania ruchowe w sporcie. Najnowsza z 2025 r. objęła 21 badań i 271 uczestników. Te same prace ostrzegają jednak, że badania są małe, rzadko mają grupę z pozorowaną informacją zwrotną, a w lepiej kontrolowanych efekt maleje. W jednej z metaanaliz, po uwzględnieniu tylko badań z kontrolą placebo, efekt przestawał być istotny. Tylko jedno badanie w najnowszej metaanalizie było podwójnie zaślepione.

Pięć pytań, zanim uwierzysz w procent
- Ile osób wzięło udział? Przy kilku lub kilkunastu wynik łatwo zmienia przypadek.
- Z kim porównano? Najlepiej z grupą, która dostaje pozorowaną informację zwrotną.
- Kto mierzył? Niezależny badacz czy firma sprzedająca technologię?
- Gdzie to opisano? W recenzowanym czasopiśmie, w materiale prasowym czy w kampanii?
- Jaki sygnał mierzono? EEG, serce, oddech, a może to gra bez żadnego pomiaru?
Co z tego wynika?
Neurofeedback EEG jest badany w sporcie od ponad 40 lat. Najlepiej udokumentowane są sporty precyzji, gdzie liczy się bezruch i kontrola napięcia. W piłce nożnej i motorsporcie historie klubów i marek są ciekawsze niż dane. Wyniku meczowego nikt dotąd nie zbadał. Lepsze rezultaty dają badania z indywidualnie dobranym protokołem i regularnym treningiem, a sama zmiana zapisu EEG nie gwarantuje lepszej gry.
W BELMED® trening zaczynamy od rozmowy i oceny pracy mózgu, w razie potrzeby badaniem Mini-QEEG, które pomaga dobrać protokół. Aktualne ceny diagnozy i treningów są w cenniku.
Metoda jest nieinwazyjna, a czujniki tylko odczytują sygnał. Literatura opisuje okazjonalne, łagodne reakcje po sesji, takie jak zmęczenie czy ból głowy, często przy źle dobranym protokole. Przy padaczce lub świeżym urazie głowy najpierw warto porozmawiać z lekarzem.
Ciekawi Cię, jak wygląda trening EEG Biofeedback?
Opowiemy, czego można się spodziewać, a czego nie, i czy metoda ma sens w Twojej sytuacji.
Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie jest poradą medyczną ani obietnicą efektów sportowych. BELMED® nie jest powiązany z opisanymi klubami, zespołami ani firmami, a ich nazwy występują wyłącznie w celu informacyjnym. Stan wiedzy na 31.10.2026.

